
PRO WATCHES na spotkaniu pasjonatów zegarków w Mechelinkach
25 marca, 2026W tym roku nie mogło nas zabraknąć w Genewie na Watches and Wonders. Na miejscu byłem razem z Pawłem Kamińskim z PRO WATCHES, żeby na żywo zobaczyć, co branża przygotowała na najbliższe miesiące i w jakim kierunku rozwija się rynek.
Jak co roku – dużo się dzieje. Z jednej strony premiery i nowe modele, z drugiej coraz większy nacisk na to, jak te zegarki są pokazywane. Stoiska to już nie tylko gabloty, ale całe, dopracowane przestrzenie, które mają robić wrażenie i budować klimat wokół marki. Coraz częściej są to przemyślane instalacje, które nie tylko prezentują produkt, ale też opowiadają historię i tworzą kontekst.
Był też czas, żeby spokojnie przejść się po targach, złapać kilka rozmów i przyjrzeć się temu, w którą stronę to wszystko zmierza. Widać wyraźnie, że branża coraz mocniej idzie w stronę doświadczenia – nie tylko samego produktu, ale całej historii, która za nim stoi. Coraz większe znaczenie ma spójność: od projektu zegarka, przez jego wykonanie, aż po sposób komunikacji i prezentacji.
Dla nas to ważny punkt w roku – możliwość zobaczenia wszystkiego w jednym miejscu i skonfrontowania tego z tym, co trafia później do klientów. Tym bardziej, że w naszym portfolio są m.in. U-Boat, Venezianico czy Fortis, więc takie wyjazdy to nie tylko „oglądanie”, ale też realna praca, analiza i wyciąganie wniosków – zarówno pod kątem oferty, jak i tego, czego oczekują dziś klienci.
Był też czas, żeby spokojnie przejść się po targach, złapać kilka rozmów i przyjrzeć się temu, w którą stronę to wszystko zmierza. Widać wyraźnie, że branża coraz mocniej idzie w stronę doświadczenia – nie tylko samego produktu, ale całej historii, która za nim stoi. Coraz większe znaczenie ma spójność: od projektu zegarka, przez jego wykonanie, aż po sposób komunikacji i prezentacji.










